Pielgrzymka chóru diecezji śląsko-łódzkiej „Mariawita” do Paryża



Chór diecezjalny podczas koncertu w Paryżu

Chór diecezjalny podczas koncertu w Paryżu

Dzień 20 września (czwartek) oraz 22 września (sobota) to jedne z najpiękniejszych dni w ponad pięcioletniej historii funkcjonowania naszego chóru. Dzięki inicjatywie Brata Kapłana Grzegorza, pełnej akceptacji Ojca Biskupa Andrzeja Le Bec'a oraz wsparciu Ojca Biskupa Włodzimierza zrealizowały się wieloletnie marzenia naszego chóru - zaśpiewać na chwałę Bogu w naszej parafii w Paryżu.


Przygotowania chóru do wyjazdu trwały dobre 6 miesięcy. Pieśni w języku francuskim i po łacinie dały nam inspirację do pokonania nowych wyzwań. Bardzo żałuję, że z przyczyn zdrowotnych i rodzinnych nie mogło uczestniczyć kilku chórzystów o wspaniałych głosach.

O trudach podróży nikt nie mówił, tylko słyszało się głosy podziwu dla oddanych w modlitwie naszych paryskich braci i sióstr, ich spontaniczności, szczerości, prostocie - jak u pierwszych Mariawitów sprzed 100 lat.

Chórzyści śpiewają w Paryżu

Chórzyści śpiewają w Paryżu


Chór Mariawita śpiewa wspólnie z miejscowym chórem

Chór „Mariawita” śpiewa wspólnie z miejscowym chórem

Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani, że mogliśmy wspólnie z miejscowym chórem wykonać trzy pieśni podczas nabożeństwa sobotniego ( we Francji jest to najwazniejsze nabożeństwo w tygodniu) tj "Vierge de lumiere", "Signe par milliere" , "O Jesu Christe". Radość była tym większa, że zaśpiewaliśmy je bez żadnej pomyłki mimo dzielących nas tylu kilometrów a przede wszystkim z uwagi na trudny dla nas język.


Dużo radości dała nam możliwość zaprezentowania polskich pieśni po nabożeństwach czwartkowym oraz sobotnim. Były to skromne namiastki koncertowe. Gdy śpiewaliśmy dla obecnej polonii pieśń pt. "Polskie kwiaty", wzruszenie stało się również naszym udziałem.

Wierzę, że wyjazd naszego chóru do Francji zapoczątkował współpracę pomiędzy wiernymi.

Moim skromnym zdaniem udział chóru z Paryża w nabożeństwie centralnym w Płocku z pewnością ubogaciłby duchowo i dałby kolejny impuls do ujednolicenia naszej mariawickiej liturgii.

Dziękuję Bogu za ucztę duchową i wokalną jakiej doświadczyliśmy w Kościele Starokatolickim Mariawitów w Paryżu.


Henryk Kapusta



Wspólnie spędzony czas podczas zorganizowanego w dniach 18-23.09.2007r. wyjazdu do Francji minął tak szybko jak opowiadają słowa piosenki: „tak niedawno żeśmy się poznali a już pożegnania nadszedł czas”. W wycieczce wziął udział chór diecezji śląsko-łódzkiej „Mariawita” oraz osoby towarzyszące z Łodzi, Strykowa, Lipki i Cegłowa. Głównym celem wyjazdu był występ chóru przed publicznością francuską podczas uroczystości patronalnej naszej parafii w Paryżu.

Już w pierwszym dniu zorientowaliśmy się, ze będzie to udana wycieczka, szybko nawiązały się kontakty miedzy nami. Modliliśmy się o szczęśliwą podróż i powrót a duchowo przewodził nam kapłan M. Grzegorz Drożdż.

Pogoda dopisała. Było ciepło i słonecznie. Byliśmy szczęśliwi, że możemy wspólnie przebywać w Paryżu, mieście zwanym stolicą europejskiej kultury i mody.

Chórzyści przed hotelem

Chórzyści przed hotelem


Dzięki przewodnikowi Panu Dominikowi otrzymywaliśmy sukcesywnie porcje informacji o zwiedzanych miejscach. Byliśmy w Bazylice Sacre Coeur, w dzielnicy Montmartre, przejechaliśmy przez najpiękniejsze place Paryża: Vendome z hotelem Ritz oraz domem którym mieszkał Fryderyk Chopin, Plac Bastylii z gmachem Opery, Plac Republiki, Plac Zgody z 320 letnim obeliskiem z Luksoru. Dotarliśmy na wyspę Cite z katedrą Notre Dame i do Dzielnicy Łacińskiej (Sorbona, Panteon). Wjechaliśmy na wieżę Eiffla i choć mroziła się w żyłach krew ale było warto. Wycieczka do Wersalu, zwiedzanie kompleksu pałacowego oraz największego na świecie muzeum- Luwru a następnie Muzeum d'Orsay z obrazami największych impresjonistów sprawiły, że nikt nie pamiętał o zmęczeniu. Zobaczyliśmy również najnowocześniejsza część Paryża, dzielnicę la Defence zwaną paryskim Manhatanem XXI wieku. Pełen zachwyt sprawił nam widok z Łuku Triumfalnego późnym wieczorem. To co zobaczyliśmy, mimo pokonania 285 schodów, przeszło najśmielsze oczekiwania. Nawet teraz, gdy zamknę oczy, widzę migającą światłem wieżę Eiffla oraz 12 oświetlonych ulic rozchodzących się od placu jak ramiona gwiazdy. To naprawdę wyjątkowy urok tego jedynego na świecie miejsca.

Najważniejsze jednak było dotarcie do naszej mariawickiej parafii. Zostaliśmy serdecznie powitani przez bpa Andrzeja Le Bec i brata Laurenta, który podczas mszy świętej sobotniej wstąpił w stan duchowny.

Chórzyści w Paryżu

Chórzyści w Paryżu

Występ chóru był pięknym wydarzeniem. Dało ono poczucie jedności społeczności mariawickiej z Francji i Polski. Chór przygotował specjalny repertuar z pieśniami w języku francuskim. Widać było wzruszenie, uśmiech na twarzach, łzy w oczach. Posypały się gromkie oklaski. Poprzez śpiew udało się chyba przelać trochę słowiańskiej duszy w serca francuskich parafian.


Pragnę złożyć serdeczne podziękowanie organizatorom i uczestnikom za wyjątkową atmosferę podczas wyjazdu i życzyć aby takie pielgrzymki stały się tradycją. Chwile spędzone razem na długo pozostaną mi w pamięci.


Mariola Pożarlik



 grudzień 2007

powrót