Dzień Wszystkich Świętych - 1 listopada 2008 r.



Jest naszą piękną tradycją, że w dniu pierwszego listopada idziemy na groby naszych bliskich, zanosimy kwiaty, znicze, modlimy się za dusze zmarłych.

W tym roku w Łodzi była bardziej wielkanocna niż listopadowa pogoda więc już od samego rana na cmentarz przychodziły tłumy ludzi. Procesja na cmentarzu rozpoczęła się słowami pieśni:

„Dzień on dzień gniewu Pańskiego
Świat w proch zetrze , świadkiem tego
Dawid z Sybillą wszystkiego
O jak wielki strach tam będzie
Gdy sam pan Bóg na tron zasiądzie
I roztrząsać wszystko będzie.”

Na pierwszej stacji Biskup modlił się za biskupów i kapłanów. „Boże, Któryś między Apostolskimi kapłanami sług Twoich na godność biskupią lub kapłańską powołać raczył: spraw prosimy Cię, aby też do ich uczestnictwa na wieki byli przyłączeniu”.

Na drugiej stacji modliliśmy się za rodziców a na trzeciej za braci, siostry, krewnych i dobrodziejów.

Na czwartej stacji modliliśmy się za wszystkich spoczywających na łódzkim cmentarzu. W dalszych modlitwach prosiliśmy Boga o miejsce w niebie z wybranymi.

„Daj mi miejsce z wybranymi
Nie łącz mnie z odrzuconymi
Po prawicy staw z świętymi”

Na ostatniej stacji zanosiliśmy modlitwy za dusze wszystkich zmarłych „Boże, wszystkich wiernych Stworzycielu i Odkupicielu, duszom zmarłych sług i służebnic Twoich racz dać wszystkich grzechów odpuszczenie aby darowania win, którego zawsze pragnęli, przez nabożne za nich prośby dostąpić mogli”.

W kazaniu biskup Włodzimierz wskazał, że dzień pierwszego listopada jest świętych dla wszystkich dusz cichych, pokornych i pokój czyniących ale jakże wielkich tak jak wskazał nam Pan Bóg w błogosławieństwach.

Ten dzień to także dzień powagi, zadumy i refleksji, bo tu na ziemi jesteśmy tylko czasowo a naszym celem ostatecznym jest świętość i Niebo.


J. Z.



 listopad 2008

Z życia Kościoła