WIELKI CZWARTEK

9 kwietnia 2009 r.



WIELKI CZWARTEK obchodzony jest na pamiątkę ustanowienia Przenajświętszego Sakramentu przez Chrystusa na ostatniej wieczerzy z apostołami. Całą uwaga skupia się więc na Mszy św., która jest kontynuacją nakazu Chrystusa: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje... to czyńcie na moją pamiątkę. (...) Ten kielich jest Nowym Testamentem we krwi mojej. To czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją. Ilekroć bowiem ten chleb pożywać, a kielich pić będziecie, śmierć Pańską będziecie zwiastować, aż przybędzie” (1 Kor. 11,24-26).

W Wielki Czwartek odprawia się tylko jedna Msza św. w każdym kościele. Na Chwałą na Wysokości dzwoni się we wszystkie dzwony i dzwonki, które od tej chwili milkną aż do Wielkiej Soboty. Zamiast dzwonków używa się tzw. Kołatek. Po mszy św.przenosi się Przenajświętszy Sakrament do przygotowanej kaplicy zw. Ciemnicą, gdzie odmawia się nieszpory. Po nieszporach kapłan obnaża ołtarz (stojące na ołtarzu lichtarze i monstrancje kładzie tam poziomo).

Ceremonia umieszczania Przenajświętszego Sakramentu w ciemnicy, na noc z czwartku na piątek, ma nam przypomnieć chwile spędzone przez Pana Jezusa w więzieniu. Z relacji ewangelistów wynika, że Chrystus Pan pojmany w czwartek wieczorem sądzony był w nocy przez arcykapłana i najwyższą radę żydowską czyli Sanhedryn. Było to pierwsze posiedzenie, które trwało, wg obliczeń biblistów, do godziny trzeciej rano. Następne ranne posiedzenie rozpoczęło się o godzinie piątej. Tę dwugodzinną przerwę procesu religijnego spędził Jezus w więzieniu pod opieką straży Sanhedrynu. Tutaj miały miejsce obelżywe zniewagi, które jak opisuje św. Łukasz (22,63-65) „A żołnierze pilnujący Go, bijąc naigrawali się z Niego. I zasłoniwszy Go policzkowali i pytali się Go mówiąc: Prorokuj kto cię uderzył. I wiele innych bluźnierstw mówili przeciw Niemu”.

W Wielki Czwartek biskup święci oleje, którymi namaszcza się wiernych w czasie udzielania Sakramentów- Chrztu, Bierzmowania, Kapłaństwa, Namaszczenia chorych.

Uczestnicząc w nabożeństwie Wielkoczwartkowym mamy możność głębokiego przeżycia Wieczerzy pańskiej, bo liturgia jest odbiciem scen tego wieczoru. Szczególnie w momencie przyjęcia Komunii św. możemy czuć się uczestnikami tego samego stołu, przy którym siedzieli apostołowie, bo tak jak im i nam Chrystus daje Siebie jako Chleb Żywota.

W owe przepełnione błogosławieństwem Bożym Chwile, przenosi nas również poezja religijna. Oto wiersz pt. „Wieczerza pańska”, którego autorem jest Lucjan Rydel.


Pelagia Jaworska


      Był wieczór paschy. W milczeniu głębokim
      Siedli napoju pożywać i jadła-
      Wieczernik szarym napełniał się mrokiem.

      Półjasność zmierzchu mglista i wyblakła,
      Na stół, białymi zasłany rańtuchy,
      I na ich twarze łagodnie się kładła.

      I cisza była, a w tej ciszy głuchej
      Przez kratę okna powiew coraz rzadszy
      Gnał z pól zielonych wiośniane podmuchy.

      Wpośród rybitwów tych ubogich siadłszy,
      Chleb w obie ręce wziął i kielich wina
      I zadumany w twarze uczniów patrzy.

      A w tych źrenicach Człowieczego Syna
      Mistycznych brzasków grała światłość złota,
      I myśl ogromna jakaś i jedyna...

      Z ich oczu patrzyła prostota,
      Pierwsi pić mieli z Kielicha Miłości,
      Pierwsi pożywać mieli Chleb Żywota,
      Iż byli jako ptaki leśne - prości.

                   



 kwiecień 2009

Z życia Kościoła