WIELKI PIĄTEK

10 kwietnia 2009 r.


WIELKI PIĄTEK jest rocznicą śmierci krzyżowej Jezusa Chrystusa. Charakteryzuje go wielka powaga i cisza. W naszych kościołach na ten dzień ubiera się Wielki Ołtarz w ten sposób, aby przypominał grób pański. Monstrancja stoi na eksponowanym miejscu, żeby główną uwagę wiernych zwracał Przenajświętszy Sakrament, wystawiony do adorowania. Urządzanie „grobu” jest zwyczajem polskim, od dawna pieczołowicie przestrzeganym. W wielu krajach jest natomiast zwyczaj, że dla uczczenia śmierci Chrystusa o godzinie trzeciej po południu zawiesza się na moment wszelką pracę.

W Wielki Piątek odprawiane są nabożeństwa, które mają przypomnieć wiernym dobrodziejstwa Odkupienia przez śmierć Bożego Syna. Obrzędy poruszają serca głęboką wymową symboliki. Kapłan występuje w fioletowych szatach liturgicznych, gdyż kolor ten oznacza żałobę, pokutę.

Nabożeństwo poranne, odprawiane przy bocznym ołtarzu rozpoczyna się odczytaniem proroctwa Ozeasza, które m.in. wzywa: „Pójdźcie, a nawróćmy się do Pana, bo On zranił i On uleczy nas; poraził i uzdrowi nas”(6,2).Potem następuje odczytanie lub uroczyste odśpiewanie opisu męki, jaki nam przekazał św. Łukasz. Następnie kapłan śpiewa wezwania i modlitwy. Są to modlitwy za Kościół Powszechny, za Kościół Mariawicki - przełożonych, biskupów, kapłanów, i wszystkich czcicieli Przenajświętszego Sakramentu. Modlitwy za wszystkie państwa i władze oraz modlitwy o zjednoczenie Kościołów chrześcijańskich i całego rodzaju ludzkiego w Jezusie Chrystusie.

Szereg modlitw, które kapłan w Wielki Piątek uroczyście z ludem odmawia to pamiątka owych czasów, kiedy to w każdej Mszy św. Modlono się za cały Kościół i za cały świat. Wtedy ustępowała modlitwa „prywatna” a w cieniu Ofiary Krzyża szła w niebo modlitwa za wszystkich ludzi, by mogli korzystać z owoców zbawienia. O tych wielkopiątkowych modlitwach wspomina już św. Prosper (V w.). Ten szlachetny ekumenizm Kościoła jest najcenniejszą spuścizną poapostolską . Przecież już św. Polikarp idąc na stos ofiarny poleca Bogu „cały Kościół Katolicki rozpostarty po całym świecie” (Martyrium Polikarpi, VIII,1) i niewiernych.

Szczególnie wymownym elementem liturgii Wielkiego Piątku jest adoracja krzyża. Kapłan stojąc przy ołtarzu podnosi w górę krzyż i zwrócony do ludu śpiewa trzykrotnie: „Oto drzewo krzyża” a chór i lud za każdym razem odpowiada śpiewając: „do którego Zbawiciel świata był przybity. Pójdźcie pokłońmy się”. Następnie kapłan zaniósłszy krzyż na przygotowane miejsce przed ołtarzem, oddaje pokłon krzyżowi całując pasyjkę.

Wierni podchodzą także do krzyża i adorują go podobnie. Przy tym śpiewa się pieśń „Ludu mój ludu, cóżem Ci uczynił” i po każdej zwrotce dodaje: Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami.

Ceremonia „adoracji krzyża” jest bardzo stara. Początkowo praktykowana była w Jerozolimie a od IV wieku zaczęła rozpowszechniać się po całym świecie chrześcijańskim. Wersety Święty Boże, Święty Mocny pochodzą z czasów soboru w Chalcedonie (451), kiedy to bardzo silnie podkreślano Bóstwo Jezusa Chrystusa.

W Wielki Piątek, zaraz po uczczeniu krzyża, odprawiana jest Msza Prekonskracyjna (Msza św. uprzednio poświęconych darów), która kończy się procesją do Grobu Pańskiego i ustawieniem Monstrancji z Przenajświętszym Sakramentem na tronie. W godzinach popołudniowych śpiewa się ostatni raz Gorzkie Żale.

Od nabożeństwa wielkoczwartkowego do rezurekcji powinna być ustawiczna adoracja Przenajświętszego Sakramentu, najpierw w ciemnicy, a następnie przy Grobie. W niektórych naszych parafiach są jeszcze tacy miłośnicy Chrystusa, że w tym świętym czasie przychodzą do kościoła na całą noc i adorują Pana Jezusa. Ale wobec Ofiary i miłości Pana Jezusa czyż można okazać za wiele gorliwości? Śmierć Chrystusa na krzyżu jest wciąż niewyczerpanym tematem rozważań, zapisanych często prozą lub wierszem. Na przykład M. Ilnicka swój miłosny podziw nad Umęczonym Zbawicielem tak wyraża:

    Mój Bóg umęczon na skale Golgoty
    Rozpiął nad światem miłosne ramiona
    Wszystkich w Nim ludzkich duchów są tęsknoty,
    Gdy wołając: „pragnę!”- kona

    I wszystkich ludzkich duchów podniesienie,
    To On, nad drżące tłumy w górę wzbity!
    Mój Bóg, na drzewie krzyża - wszechzbawienie!
    Wzięcie ludzkości w błękity!

    A gdy przy słońca gasnącego łunie
    Okrzykną nad Nim: „już się wypełniło”
    - Do grobu w krwawym położą całunie,
    Przywalą granitu bryłą.

    Mój Bóg, w mogile, którą głaz przygniata,
    Zgroza otacza i ciemność przysłania,
    Staje się wiarą i nadzieją świata
    Czekającego zmartwychwstania!

        

Pelagia Jaworska

fot. Jadwiga Znajdek



 kwiecień 2009

Z życia Kościoła