Polskie Radio nagrało płytę z pieśniami Wielkanocnymi i Wielkopostnymi
w wykonaniu Chóru „Mariawita”



Osobiste refleksje


Niedawno, bo 29 maja, w kościele w Dobrej odbyło się niezwykłe spotkanie chóru „Mariawita”, podczas którego wykonaliśmy pieśni na Wielki Post i Wielkanoc. Zostało to uwiecznione poprzez nagranie płyty przez pracowników Polskiego Radia. W przedsięwzięciu wzięło udział 50 chórzystów z kilku parafii łódzkich i mazowieckich pod dyrekcją brata Henryka Kapusty. Zakończyliśmy tym samym olbrzymią pracę, która wpisuje się jeden z małych wątków pisanej od przeszło 100 lat „księgi” pod tytułem: „Kościół Starokatolicki Mariawitów - Wszystko na większą Chwałę Bożą i cześć Przenajświętszej Panny Maryi”.


A oto wspomnienie i historia w/w płyty...

W rok po przygotowaniach do przesłuchań konkursowych w ramach Międzynarodowego Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej (na którym w kategorii chórów parafialnych wiejskich zajęliśmy II miejsce) przystąpiliśmy do realizacji pomysłu przedstawionego przez Polskie Radio by nagrać pieśni okolicznościowe na Wielki Post i Wielkanoc. Doboru repertuaru dokonał dyrygent i założyciel chóru Mariawita, brat Henryk Kapusta. Większość utworów była nam dobrze znana, jednak pojawiły się i takie, o których zdążyliśmy już zapomnieć czy nawet nigdy nie były przez nas wykonywane. Nasze zadanie polegało na tym, aby wszystko jak najlepiej opanować w wyjątkowo krótkim czasie. Swoje postępy mogliśmy skonfrontować na wspólnych spotkaniach całego chóru organizowanych co najmniej raz w miesiącu. Umawiając się na takie próby staraliśmy się zarezerwować trochę więcej czasu, nie tylko na samo śpiewanie, ale i na integrację. Przykładem takim może być próba, która odbyła się 4 kwietnia w Warszawie. Była ona poprzedzona wspólnym zwiedzaniem stolicy. Spotkaliśmy się tego dnia już z samego rana by udać się do Muzeum Powstania Warszawskiego. Po dłuższej chwili zadumy nad historią Warszawy udaliśmy się na Cmentarz Powązkowski by korzystając z typowo wiosennej pogody, spacerując alejkami, posłuchać opowieści przewodnika o mniej lub bardziej nam znanych Polakach spoczywających w napotkanych mogiłach. Kolejnym odwiedzonym przez nas miejscem było Stare Miasto. Niestety nie mieliśmy zbyt wiele czasu na dłuższe spacery, ponieważ szybkimi krokami zbliżała się godzina spotkania w kościele na Woli, gdzie mieliśmy zaśpiewać dotychczas opracowane pieśni.

Dziękujemy serdecznie kapłanowi Karolowi, gospodarzowi w warszawskiej parafii, za przyjęcie nas pod dach sali parafialnej. Podziękowania należą się również kapłanowi Franciszkowi z Leszna, u którego gościliśmy kilka razy, za każdym razem uczestnicząc czy to w nieszporach, czy w adoracji miesięcznej. Ważne jest w tych naszych działaniach nie tylko to, że są chętne osoby spośród wiernych naszego Kościoła, które z wielką przyjemnością spotykają się by dokonać czegoś nowego, wielkiego, jak nagranie płyty czy nawet wspólny śpiew na centralnych uroczystościach w Płocku 15 sierpnia 2008 roku, ale i poparcie kapłanów. Przez cały czas wspomagał nas kapłan Grzegorz proboszcz naszej parafii w Cegłowie - organizator i łącznik pomiędzy chórem a redakcją Polskiego Radia . Był on obecny na próbach i często zapewniał transport. W Dobrej witał nas serdecznie kapłan Szczepan. W taki sposób w przedsięwzięcie to zaangażowanych było sporo osób, którym z całego serca gorąco dziękujemy.

Kończąc te miłe wspomnienia dodam tylko zdanie o bardzo ważnym fundamencie łączącym wszystkie dotąd postawione kroki chóru „Mariawita”. Powiedział o tym kapłan Grzegorz chwilę po zakończeniu nagrania, gdy posilaliśmy się wyczerpani, po paru godzinach śpiewania na sali parafialnej w Dobrej. Chodzi dokładnie o jeden, bardzo szczególny dla nas dzień, a mianowicie 27 maja. Gdy nasz chór startował po raz pierwszy (w 2005 roku) na Festiwalu w Hajnówce, termin ten był blisko. W tamtym roku przesłuchania konkursowe chóru wypadły właśnie 27, a teraz nagranie płyty w dwa dni po, czyli 29. Oczywiście, chyba nie muszę tłumaczyć co to jest za data. Powiem tylko, że Mateczka cały czas nas wspiera. Czuwa by to prawdziwe Dzieło Wielkiego Miłosierdzia, dane nam od Boga przez Jej Świętą osobę było wiecznie rozpowszechniane, o czym właśnie świadczy 27 maja, data Jej urodzin. Zapewniam, że tak będzie, bo to, że skończyliśmy przygotowania do nagrania pieśni wielkopostnych i wielkanocnych, to że nagraliśmy płytę, nie oznacza końca wspaniałego przedsięwzięcia jakim jest chór, który tworzymy.

Przed nami wspólne śpiewanie na uroczystościach w parafiach w Wiśniewie, Cegłowie i wielu innych. A przecież jeszcze tyle pieśni wymaga odświeżenia, przypomnienia. Oby tylko nam starczyło sił i czasu...


Robert Ceregra, Cegłów.
Tenor w chórze „Mariawita”




 czerwiec 2009

Z życia Kościoła | Chór „Mariawita”